Teatr Telewizji TVP

Wniebowstąpienie, 7 stycznia, godz. 20.30

Dokonana przez Macieja Englerta adaptacja powieści Tadeusza Konwickiego. Spektakl Teatru Telewizji miał premierę w 2005 roku.

Wielkomiejski zaułek, brudny i obskurny. Poobijane tynki, potłuczone szyby, stosy śmieci. Leży wśród nich nieruchomo mężczyzna z głową przykrytą gazetą. Krąży nad nim chmurka much. Trup? Niemiły widok nie robi większego wrażenia na paru gapiach spoglądających spod oka na denata. Czyżby często obserwowali podobne sceny? Wtem nagły podmuch powietrza zsuwa gazetę z twarzy mężczyzny i rzekomy nieboszczyk staje, choć nie bez trudu, na nogach. Rozgląda się zdezorientowany wokoło, próbuje iść. Pomocną dłoń podaje mu życzliwy przechodzień. Gratuluje udanej rezurekcji, ubolewa z powodu widocznej rany na głowie nieznajomego, proponuje swe towarzystwo. Niestety, jego rozmówca jest mało rozmowny. Przydarzyła mu się amnezja, a może nawet coś gorszego. Nie wie, kim jest, nie pamięta, co mu się stało, nie potrafi określić celu swej wędrówki. Wygląda na inteligenta: sfatygowany garnitur, okulary. Muzyk? A może ksiądz? Obaj mężczyźni pomału idą zaśmieconą uliczką, rozglądają się dookoła. O tam! Jeszcze jeden umarlak z gazetą na twarzy. 


„Wniebowstąpienie” opublikowane zostało po raz pierwszy w 1967 roku. Nie uczyniło wtedy należnego wrażenia na krytyce i czytelnikach. Czas był gorący, pochlebne recenzje nie miały szansy ukazać się w prasie. Musiało minąć sporo czasu, nim książkę uznano nie tylko za jedno z najznakomitszych dokonań Tadeusza Konwickiego, ale też całej polskiej literatury powojennej. Bohaterem powieści, nawiązującej w wielu wątkach do wydanych parę lat później „Sennika współczesnego” i „Nic albo nic” jest człowiek poszukujący zagubionej tożsamości. Sam nazwał się Charonem – stracił pamięć, a musi przecież jakoś się nazywać. Półżywy, może na chwilę zmartwychwstały, bądź jeszcze nie do końca umarły, wędruje sennie i niespiesznie labiryntami wielkiego miasta. Wplątuje się w głośny wówczas napad rabunkowy na bank, przeżywa tyleż niespodziewaną, co błahą przygodę erotyczną, ignoruje narastające w mieście panikarskie nastroje spowodowane kryzysem kubańskim i możliwością wybuchu termojądrowej Ostatniej Wojny Światowej. Próbuje zrekonstruować przeszłość, budując i odrzucając rozmaite wersje swej wymyślonej biografii. Jak przez mgłę przypomina sobie pejzaż z dzieciństwa – rzekę, rzekę w dolinie. Pozostał z niej tylko mglisty ślad. Brutalnie realny i ostry jest za to obraz potężnego, obcego gmachu tkwiącego w sercu Warszawy, ogromnego palucha wygrażającego mieszkańcom stolicy. Charon spróbuje dotrzeć na sam szczyt Pałacu, by dokonać wniebowstąpienia. 

Premiera wersji teatralnej spektaklu odbyła się 27 kwietnia 2002 roku w Teatrze Współczesnym w Warszawie.

Autor: Tadeusz Konwicki 

Adaptacja i reżyseria: Maciej Englert 
Zdjęcia: Maciej Englert 
Scenografia: Marcin Stajewski 
Kostiumy: Anna Englert 
Muzyka: Zygmunt Konieczny 

Obsada: Piotr Adamczyk (Charon), Andrzej Zieliński (Lilek), Maja Komorowska (Ciocia Pola), Krzysztof Stelmaszyk (Wiesio), Monika Kwiatkowska (Ania), Janusz R. Nowicki (Bernard), Janusz Michałowski (Niemiec), Iwona Wszołkówna (Jolka), Leon Charewicz (Kaszub), Damian Damięcki (Taksówkarz), Marek Bargiełowski (Madziar), Krzysztof Kowalewski (Kolejarz), Jan Pęczek (Przechodzień), Piotr Garlicki (Urzędnik), Monika Krzywkowska (Grażyna-Rozwodniczka), Piotr Rękawik (Paweł-Rozwodnik), Norbert Rakowski (Schlebiacz), Jacek Bursztynowicz (Harmonista), Tomasz Borkowski (Kelner), Jacek Rozenek (Milicjant I), Wojciech Machnicki (Milicjant II), Zbigniew Suszyński (Edzio), Paweł Nowisz (Stróż), Jolanta Piętek (Barmanka Pusia), Marcin Przybylski (Ksiądz), Borys Szyc (Malec I), Piotr Nowak (Malec II), Ryszard Barycz (Barman), Ireneusz Kocyłak (Szatniarz) i inni