Teatr Telewizji TVP

Nie-Boska komedia, 15 września, godz. 20.00

Dokonana przez Zygmunta Hübnera telewizyjna inscenizacja dramatu Zygmunta Krasińskiego. Złota Setka Teatru Telewizji.

Pierwsza telewizyjna inscenizacja najgłośniejszego, obok „Irydiona”, nie licząc imponującej korespondencji, uznawanej także za istotne dokonanie literackie – dzieła Zygmunta Krasińskiego (1812– 59). Prapremiera „Nie-Boskiej komedii” odbyła się w Krakowie dopiero w 1902 r., m.in. dlatego, że dziewiętnastowieczny teatr za pomocą dostępnych sobie środków nie był w stanie zrealizować nowatorskiego w formie „tworu słowiańskiej wyobraźni”, wedle określenia Mickiewicza.

W swych wykładach w College de France wieszcz analizował dramat Krasińskiego jako najwyższe osiągnięcie teatru polskiego. Co zaskakujące, „Nie–Boska komedia”, pisana w Wiedniu i Wenecji w 1833 r., jest dziełem zaledwie 21-letniego twórcy, dotychczas pisującego powieści historyczne w stylu Scotta. „Nawet zważywszy znakomitość umysłu Krasińskiego – zauważył w swej „Historii literatury polskiej” Czesław Miłosz – trudno pojąć, jak młody arystokrata mógł stworzyć jedyne w tym czasie europejskie dzieło zajmujące się walką klas w kategoriach nieomal marksistowskich (Karol Marks miał wówczas piętnaście lat!). Być może dramat zrodził się w jakichś tajemniczych głębiach lęku w podświadomości młodego człowieka. Był wstrząśnięty rewolucją francuską 1830 roku i rozruchami robotniczymi w Lyonie. Był także pod wrażeniem poglądów ojca na polskie powstanie. Współczesne mu wydarzenia wraz z rozmyślaniami nad rewolucją francuską roku 1789 zlały się w jego umyśle w ideę rewolucji w ogóle. Było dla niego jasne, że rewolucja w Europie musi nadejść i że zmiecie ona jego i ludzi jego pokroju”.

Telewizyjna inscenizacja Zygmunta Hübnera została zrealizowana w pół filmowej, pół teatralnej konwencji, w naturalnej scenerii starych murów i ruin, w pięknych plenerach, wśród mgieł, dymów i ognia symbolizującego grozę rewolucyjnego piekła. Jak podkreślano w recenzjach popremierowych, widowisko urzeka urodą romantycznej stylizacji – „dokonała się na małym ekranie konkretyzacja tego, co zawsze pozostawało poza możliwościami sceny, przy czym w aranżacji tła czuje się rygor stylu,smakowanie detali, estetyczny ład. Słowem, »Nie-Boska« jakiej nie było”.

Podobnie jak Mickiewicz w „Dziadach” i Słowacki w „Kordianie”, Krasiński najpierw ukazuje typowy dla bohatera romantycznego dramat osobisty – zaślubiny hrabiego Henryka z niekochaną kobietą, chorobę synka, obłęd i śmierć żony, która płaci najwyższą cenę za ścigane przez męża poetyckie miraże. Jednak piękna Dziewica, uosobienie Poezji, w istocie okazuje się trupem – wszystko, co czynił Henryk, kolejna ofiara „książek zbójeckich”, obnaża tylko jego wewnętrzną pustkę.

Część druga „Nie–Boskiej komedii”to dramat społeczny. Bohater występuje tu jako człowiek zaangażowany politycznie, stojący na czele skazanej na zagładę arystokr

Część druga „Nie–Boskiej komedii” to dramat społeczny. Bohater występuje tu jako człowiek zaangażowany politycznie, stojący na czele skazanej na zagładę arystokracji, broniącej się już tylko w Okopach Świętej Trójcy przed nadciągającymi zastępami rewolucjonistów pod wodzą Pankracego, charyzmatycznego przywódcy, człowieka o żelaznej woli, jasno myślącego i konsekwentnie zdążającego do celu. Spotkanie tych dwóch postaci, krańcowo różnych osobowości, stanowi kluczowy moment dramatu, a nocna wyprawa Henryka do obozu rewolucjonistów, przypominająca wędrówkę przez dantejskie piekło, unaocznia destrukcję wszelkich wartości po obu stronach. Giną obaj – Henryk, który samobójczym gestem próbuje sam siebie ocalić przed ostateczną klęską, i Pankracy, przytłoczony wizją krzyża i zwyciężającego Galilejczyka.

Jak pisała prof. Maria Janion, Krasiński powiedział „nie” arystokracji i demokracji.Znacząca wieloznaczność zakończenia „Nie–Boskiej komedii” odsłania wszystkie antynomie dramatu. Ale wśród tych miażdżących antynomii dla Krasińskiego jako romantyka istniał jeden istotny punkt oparcia:  „zbuntowany, cierpiący człowiek szukający sensu swego bytu między ziemią a niebem”. 

Autor: Zygmunt Krasiński
Reżyseria
: Zygmunt Hübner
Scenografia: Lidia i Jerzy Skarżyńscy
Muzyka: Bohdan Mazurek
Realizacja TV: Barbara Borys-Damięcka

Obsada:
Jerzy Zelnik (Henryk), Anna Dymna (Żona), Marek Walczewski (Pankracy), Jerzy Radziwiłowicz (Leonard), Jerzy Trela (Mefisto), Dorota Pomykała (Anioł Stróż), Katarzyna Lis (Dziewica), Jan Adamski (Ojciec Beniamin), Maria Kościałkowska (Matka Chrzestna), Wiktor Sadecki (Ojciec Chrzestny), Maria Nowotarska, Ambroży Klimczak, Józef Harasiewicz, Stefan Rydel (Goście chrzestni, Arystokraci), Maria Zającówna-Radwan (Żona Doktora), Michał Podgórski (Orcio), Wojciech Ziętarski (Filozof), Juliusz Grabowski (Lekarz), Jerzy Nowak (Bianchetti), Ewa Ciepiela (Dziewczyna), Marcin Sosnowski, Leszek Świgoń, Edward Wnuk (Lokaje), Leszek Kubanek (Rzeźnik), Maria Andruszkiewicz (Arystokratka), Julian Jabczyński (Pan), Władysław Bułka, Rafał Jędrzejczyk, Stefan Mienicki, Juliusz Zawirski (Chłopi), Jolanta Janusz (Kochanka Leonarda), Lech Mackiewicz (Herman), Kazimierz Borowiec (Jakub), Marian Cebulski (Hrabia), Zygmunt Józefczak (Baron), Henryk Majcherek (Książę), Hugo Krzyski (Arcybiskup), Zbigniew Koczanowicz, Adam Romanowski (Artyści), Włodzimierz Jasiński (Kapłan Rewolucji), Zofia Niwińska, Andrzej Hudziak, Włodzimierz Jasiński, Krzysztof Stachowski (Obłąkani) oraz Antonina Barczewska, Edward Lubaszenko, Andrzej Buszewicz, Zbigniew Gorzowski, Anna Chudzikiewicz, Wojciech Krupiński, Ryszard Łukowski, Piotr Różański, Zbigniew Szpecht.

PREMIERA 11.10.1982