Teatr Telewizji TVP

Mazepa, reż. G. Holoubek (1969), 17 czerwca, godz. 20.00

Dramat jednego z wielkich polskich romantyków Juliusza Słowackiego w reżyserii Gustawa Holoubka. Złota Setka Teatru Telewizji.

Juliusz Słowacki napisał „Mazepę” w październiku 1834 roku, a więc niedługo po ukończeniu „Kordiana”. Jednak rękopis zniszczył uznając swoje dzieło, po lekturze świeżo wówczas wydanego poematu Adama Mickiewicza „Pan Tadeusz”, za zbyt niedoskonałe. Po latach wrócił do tematu i ostatecznie opublikował „Mazepę” w styczniu 1840 roku. Prapremiera dramatu odbyła się w grudniu 1847 roku, w Budapeszcie. Prapremiera polska miała miejsce w Teatrze Miejskim w Krakowie, 5 czerwca 1851 roku. Od tego czasu tragedia rodzinna Słowackiego stale gości na naszych scenach.

„Mazepa” Holoubka jest spektaklem wyjątkowym. O jego sukcesie zadecydowały przede wszystkim dwa czynniki: nowatorskie odczytanie dramatu i rewelacyjne aktorstwo. „W moim przekonaniu – mówił reżyser w jednym z wywiadów – to romans kryminalny. Może nawet dreszczowiec, używając współczesnego języka... W »Mazepie« nie ma tego, co cechowało zazwyczaj sztuki romantyczne – szerokiego tła historycznego i spraw narodowych. Ludzie, których tu spotykamy, są przerażający w swej pierwotnej naturze, ich namiętności wyhodowane w odosobnieniu, wyrażają cały tragizm mrocznych, zacofanych obyczajów. Okrucieństwo to właściwy klucz do tej sztuki, granej dotychczas często jedynie dla pięknie brzmiących strof”.

Zatem „Mazepa” jako ponury thriller? Dlaczego nie. Wystarczy „oczyścić” tekst Słowackiego z nadmiernego melodramatyzmu i sentymentalizmu, a barokowy przepych scenografii zastąpić surowymi murami wyludnionego zamczyska. Reszta należy do aktorów. A ci są w spektaklu Holoubka doprawdy znakomici.

Jan Świderski jako Wojewoda jest „groźny w swej pysze i nienawiści, prawdziwy karmazyn i sobiepan”, lecz zarazem „tragiczny w swej nieposkromionej zazdrości, która wynikała z jego pychy i wygórowanego poczucia honoru”. Mazepa Ignacego Gogolewskiego to z kolei „trzpiot, chłopięcy i zalotny, pełen wdzięku paź Króla Jegomości”, który wszakże „wznosił się w miarę rozwoju wydarzeń na wyżyny prawdziwej tragedii. Chwilami przypominał Osterwę, a to chyba największy komplement, jaki można aktorowi polskiemu powiedzieć”.

Jerzy Kamas w roli Zbigniewa dał prawdziwe „studium frustracji”, „bardzo pięknie, szlachetnie uprawdopodobnił tę trochę papierową w swej platonicznej czystości postać kochanka ckliwego i sentymentalnego, wzdychającego tylko miast działać, lecz umiejącego swe życie oddać w ofierze, by bronić czci i honoru bogdanki”. I wreszcie Gustaw Holoubek jako król Jan Kazimierz – obleśny, obłudny, tchórzliwy, potraktowany przez aktora z wyraźną ironią. Z jednej strony nieodpowiedzialny „pies na kobiety”, z drugiej – monarcha, bezwzględny wobec warcholstwa poddanych.

Wojewoda – mąż słusznego wieku, lecz wciąż krzepki – podejmuje w swym zamku króla Jana Kazimierza. Pomiędzy dworzanami monarchy znajduje się paź Mazepa, szeroko znany z miłosnych podbojów. Natychmiast doceniwszy urodę Wojewodziny, zaczyna się do niej umizgiwać. Dostrzega to Zbigniew, pasierb Amelii, skrycie kochający macochę i zamierza szablą ostudzić żądze Mazepy. Jednak wdzięki Wojewodziny robią również spore wrażenie na królu. W ubraniu pazia skrada się on nocą pod jej okno. Zaczajony w zaroślach Zbigniew rzuca się nań i rani go w rękę. Królowi udaje się ocalić życie, lecz ma poważny kłopot. Rano wyjdzie na jaw, kto skradał się do alkowy Amelii. Mazepa postanawia wybawić swego pana z opresji i sam rani się w dłoń.

Na drugi dzień król, chcąc uniknąć skandalu, wysyła pazia z listami do Głuchowa. Wojewoda nie zamierza jednak puścić zniewagi płazem i  planuje zasadzkę. Wcześniej wszakże drogę Mazepie zastępuje krewki Zbigniew. Podczas krótkiego pojedynku paziowi udaje się dowieść swej niewinności, jednocześnie nie oskarżając króla. Udobruchawszy Zbigniewa, zauważa na ziemi list swego pana z rozciętą podczas pojedynku pieczęcią. Nie mogąc powstrzymać ciekawości, czyta pismo i... doznaje wstrząsu. Z listu wynika, że opętany żądzą król planuje porwanie Amelii, a Mazepę chce wtrącić do lochu. Paź postanawia zawiadomić o wszystkim Wojewodzinę, lecz nieszczęśliwy zbieg okoliczności sprawia, że jego dobre chęci obracają się przeciwko niemu, Amelii i Zbigniewowi.

Autor: Juliusz Słowacki
Reżyseria:
Gustaw Holoubek
Reżyseria tv:
Joanna Wiśniewska,
Scenografia: Marcin Stajewski,

Obsada:
Jan Świderski (Wojewoda), Aleksandra Śląska (Amelia, żona Wojewody), Gustaw Holoubek (Król, Jan Kazimierz), Ignacy Gogolewski (Mazepa, dworzanin Króla), Jerzy Kamas (Zbigniew, syn Wojewody z pierwszego małżeństwa), Halina Kossobudzka (Kasztelanowa), Jarosław Skulski, Bogusz Bilewski (Chmara, Chrząstka, dworzanie Wojewody), Krystian Tomczak (Mnich)

PREMIERA 17.02.1969