Teatr Telewizji TVP

Wielki Fryderyk, 20 maja, godz. 20.15

„Wielki Fryderyk” Adolfa Nowaczyńskiego to wnikliwy portret genialnego satrapy, oraz bezlitosne napiętnowanie polskich wad narodowych, uosabianych zwłaszcza przez biskupa Ignacego Krasickiego. Spektakl Józefa Grudy zaliczony do Złotej Setki Teatru Telewizji.

„Lekcja z paru przedmiotów: patriotyzm, racja stanu, świadomość obywatelska i narodowa, zdolność krytycznej oceny rzeczywistości, dojrzałość polityczna, myślenie historyczne i perspektywiczne. Popis aktorstwa teatralnego, o jakim prawie już się zapomina. Tylko dzięki niemu możliwa jest przejrzystość, głębia i bolesność tej lekcji. Lekcję zawdzięczamy Adolfowi Nowaczyńskiemu - autorowi i Józefowi Grudzie - adaptatorowi i reżyserowi. Popis jest dziełem odtwórcy roli głównej Jana Świderskiego oraz jego ideowego protagonisty - Ignacego Machowskiego”- pisała recenzentka „Kultury” po premierze „Wielkiego Fryderyka” w stołecznym Teatrze Ateneum w roku 1977. Spektakl był zaledwie drugą inscenizacją tego dramatu po wojnie. Pierwsza miała miejsce rok wcześniej w Łodzi.

W czasach PRL Adolf Nowaczyński był przez długi czas konsekwentnie rugowany z obiegu kulturalnego. Zawiniły radykalnie endeckie poglądy, którym dawał niejednokrotnie wyraz za życia. Sława Nowaczyńskiego – publicysty politycznego i paszkwilanta przesłoniła po wojnie jego dorobek dramatopisarski, daleko mniej napastliwy i cieszący się w latach międzywojennych sporym powodzeniem. „Car Samozwaniec”, „Pułaski w Ameryce”, „Komendant Paryża”, „Nowe Ateny”, „Cyganeria Warszawska” doczekały się wówczas licznych wystawień, nierzadko w doborowej obsadzie.

Napisany w 1909 roku „Wielki Fryderyk” nie stanowił wyjątku. Odniósł znaczny sukces sceniczny, a główna rola Ludwika Solskiego zapisała się złotymi zgłoskami w dziejach polskiego teatru. Podobnie stało się z kreacją Jana Świderskiego, którą – tak jak i legendarne przedstawienie z Ateneum – utrwalono na taśmie telewizyjnej. Reżyser Józef Gruda znakomicie „przykroił” dla potrzeb sceny nieco rozwlekły tekst Nowaczyńskiego, nadając mu większą zwartość i dynamikę. Zachował przy tym ideową wymowę oryginału. W zamierzeniu Nowaczyńskiego „Wielki Fryderyk” to bowiem nie tylko wnikliwy portret genialnego satrapy, lecz także bezlitosne napiętnowanie polskich wad narodowych, uosabianych zwłaszcza przez biskupa Ignacego Krasickiego. Efekt ten osiągnął autor „Gór z piasku” w bardzo prosty sposób. Umiejscowił akcję sztuki na zamku Sans-Souci, kilka lat po pierwszym rozbiorze Polski. Gospodarzem w pałacu jest oczywiście Fryderyk Wielki, mocno postarzały, lecz ciągle inteligentny, przebiegły i wyrachowany. Otaczają go najbliżsi dworacy i polscy luminarze, którzy po rozbiorze siłą rzeczy stali się poddanymi pruskiego władcy. Najważniejsi wśród nich to biskup warmiński Ignacy Krasicki i generałowa Skórzewska. Oboje próbują zyskać przychylność Fryderyka dla ożenków córek niemiecko-polskiego fabrykanta Gockowsky'ego z żołnierzami jego królewskiej mości. W despotycznym państwie pruskim zgoda monarchy na ślub jego żołnierza jest bowiem niezbędna. Jednak mimo starań biskupa i generałowej sprawa nie wygląda dobrze. W wyniku intryg dworskich Gockowsky staje na granicy bankructwa. Małżeńskim rachubom nie sprzyja też niechęć i pogarda, jaką Fryderyk od lat żywi dla Polaków.

Autor: Adolf Nowaczyński
Reżyseria:
Józef Gruda
Scenografia:
Xymena Zaniewska,
Kostiumy:
Krystyna Gniado,
Zdjęcia:
Xymena Zaniewska,
Realizacja TV: Joanna Wiśniewska

Obsada:
Jan Świderski (Fryderyk II), Ignacy Machowski (Hans von Zieten), Jerzy Kamas (Biskup Ignacy Krasicki), Leonard Pietraszak (Fryderyk Wilhelm), Zdzisław Tobiasz (Hertzberg), Edmund Fetting (Bismarck), Piotr Pawłowski (Rohdich), Bohdan Ejmont (Bischofswerder), Katarzyna Łaniewska (Skórzewska), Wojciech Malec (Lucchesini), Mirosław Konarowski (Tadeusz von Krasicky), Jerzy Bończak (Krystian Zieten), Jerzy Przybylski (Gockowsky), Lech Ordon (Mowiński), Tatiana Sosna-Sarno (Justyna), Monika Goździk (Kunegunda) i inni

czas:
135 min